czwartek, 12 lipca 2012

Ziaja Sopot Sun Żel łagodzący!

Co roku mam to samo. Niby wiem, że ochrona przeciwsłoneczna to ważna sprawa, ale jakoś tak, kiedy nadchodzą pierwsze upały, o tym zapominam. I tak będąc w niedziele na Master Truck w Opolu zupełnie wyleciało mi z głowy użycie filtru UV. Kiedy zobaczyłam się w lustrze wiedziałam, że będzie bolało. Moje ramiona były ogniście czerwone z odbitymi dwoma paskami (na dodatek niesymetrycznie) po staniku i bluzce. W domu miałam jedynie Panthenol w piance, który niestety był przeterminowany już ponad rok, więc na następny dzień zaopatrzyłam się w to oto cudo!


Jest to żel łagodzący po opalaniu Ziaja. Zawiera w sobie 3% panthenolu, alantoinę i wapń. Konsystencja jest żelowa, bezbarwna. Pięknie pachnie i dobrze się rozprowadza. Wchłania się dość wolno, ale o to właśnie chodzi. Mimo, że nie schowałam go wcześniej do lodówki fajnie chłodzi. Butelka zawiera 200 ml produktu a cena to ok 10 zł.

zdjęcie marne, zrobione telefonem, poniżej przepisałam tekst z opakowania

- łagodzi powierzchniowe podrażnienia skóry wywołane nadmiernym przebywaniem na słońcu lub solarium
- skutecznie likwiduje skutki niedostatecznej ochrony skóry
- działa uspokajająco i osłaniająco na naskórek
- przynosi natychmiastowa ulgę podrażnionej skórze

Na  kosmetykach niestety nie podaje się składu ilościowego substancji czynnych, jednak im coś jest wyżej w składnie tym jest tego więcej. Kupiłam własnie ten żel, ponieważ w składzie panthenol jest na drugim miejscu, a alantoina i wapń gdzieś pośrodku. Niestety zawiera parabeny, jednak nie mam go zamiaru używać codziennie więc zupełnie się tym nie przejmuję. Porównywałam go z kilkoma innymi i tak np. Lirene Ratunek - panthenol ma na 3 miejscu (jednak zawiera masło shea i olej z pestek winogron). Dla mnie najważniejszy jest panthenol, ponieważ właśnie ten składnik regeneruje nasza skórę po oparzeniach.

Mam nadzieję, że Was taka przyjemność nie spotka i że opalacie się rozsądnie. A tak na marginesie jakie filtry polecacie na wyjazd do Hiszpanii? 




1 komentarz:

  1. najgorsze w oparzeniach jest to że aż parują gorącem ;)

    OdpowiedzUsuń

Czuj się swobodnie w pisaniu komentarzy, wszystkie czytam i zawsze się odwdzięczę.