niedziela, 22 kwietnia 2012

Jemma Kidd i Eubos - Nigdy więcej!


Tak sobie skacząc po różnych fajnych blogach natchnęło mnie na napisanie postu o produktach, które kupiłam i których nie polecam, a konkretnie dwóch bardzo złych:)))

Jemma Kidd - Korektor




Zakupiony w Asos. Jakoś tak nie mogłam nic takiego znaleźć w drogeriach i w końcu zdecydowałam się na zakup przez internet. I to był błąd. Gdybym go powąchała, natychmiast bym go odłożyła na półkę i nigdy więcej po niego nie sięgnęła.
Ponieważ mam sińce pod oczami postanowiłam trochę pomóc moim zwykłym korektorom i najpierw nakładać korektor żółty i/lub zielony (mam sińce czerwono - fioletowe). Produkt ten zapowiadał się super bo oba te kolory miał i dodatkowo jeszcze znalazło się miejsce na rozświetlacz i bazę pod cienie.
I tak:
Baza pod cienie, to chyba jakaś pomyłka, bo nie działa wcale.
Rozświetlacz - jak widać na obrazkach to jedyna rzecz jaką używam, chociaż trzyma się ze 4 h.
Natomiast korektory pachną fatalnie, jak jakieś stare farby (rozumiem że maja barwniki, ale ten zapach to już lekka przesada). Zielony ma konsystencję pasty i nie da się go dobrze zaaplikować, natomiast żółty jest zbyt wodnisty. Nijak ich nie zużyję.

Kolejny kosmetyk który miałam niechlubnie możliwość przetestować był w postaci mini próbki (4 użycia), ale myślę że wiem już o nim wystarczająco dużo.
Przedstawiam Wam krem nawilżający do rąk Eubos Urea 5%.

Wchłania się wolno i pozostawia na dłoniach taka powłokę jakbym posmarowała ręce olejem - pewnie to miało niby nawilżać, ale niestety raczej natłuszcza. Uczucie jakbyście polały dłonie olejem którego nie możecie zmyć, no koszmar po prostu, a efektu nawilżenia dłoni jak nie ma tak nie ma. Sucha skóra między palcami została tak ja była i dopiero Neutrogena pomogła mi to usunąć.

Takim produktom mówię stanowcze NIE!

A na jakie buble kosmetyczne Wy trafiłyście?

5 komentarzy:

  1. żadnego z tych nie używałam
    a z bubli u mnie to garnier BB krem, loreal BB krem, mascara Maybelline New York One by One, Percy & Reed szampon nawilżający i jeszcze wiele innych niestety

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. otagowałam cię

      jak będziesz mieć czas i ochotę to zapraszam

      http://kati568.blogspot.co.uk/2012/04/11-questions-tag.html

      Usuń
  2. Na jaki bubel ja trafiłam? Hm... Zdecydowanie tusz do rzęs firmy Manhattan LONG&SWING! Gdy zobaczyłam szczoteczkę to pomyślałam, że pewnie będzie cudownie podkręcał rzęsy, jakże się myliłam. Nie dość, że w ogóle ich nie podkręcał, to jego formuła była tak rzadka, że odnosiło się wrażenie, iż zmieszałam go z wodą. Totalna porażka!

    Obserwujemy? :>

    xoxo

    OdpowiedzUsuń

Czuj się swobodnie w pisaniu komentarzy, wszystkie czytam i zawsze się odwdzięczę.